Biblioteka Kwiryny

Wypromuj również swoją stronę
Blog > Komentarze do wpisu
Jan Lechoń

Zazdrość

Jest mi dzisiaj źle bardzo, jest mi bardzo smutno,
Myśli mam zwiędłe, chore, jak kwiaty na grobie,
Za oknami wisi niebo niby szare płótno.
Nie mogę dziś cię kochać i myśleć o tobie.

Między nami jest przepaść, przepaść niezgłębiona,
I choćbyśmy wykochać po brzeg duszę chcieli,
To wszystko, co nas łączy, jest miłość szalona,
A wszystko, co jest prawdą, na wieki nas dzieli.

Wiem teraz: to jest jasne jak słońce na niebie,
I musi skonać serce pod ciężką żałobą,
Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie.

Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą.

 

Czerwone Wino


Bardzo wcześnie jest jesień. Coraz wcześniej słońce

Za jezioro z ołowiu w drżące spada trzciny.

Dzień jest po to, by sennie płynęły godziny,

A wieczór, by oglądać gwiazdy spadające.

Renoir chyba w sadzie pomalował śliwy,

Tak ich skórka zielona a brzegiem liliowa,

I wszystko tu coś znaczy, tylko brak nam słowa.

Ach! jak tu odpowiedzieć: czy jestem szczęśliwy?

Jak nurek schodzi w mroki tajemniczych głębin,

Gdzie się przepych koralu bogato rozpina,

Tak ja wypijam wzrokiem czerwoność jarzębin 

Lub próbuję wargami czerwonego wina.

 


czwartek, 18 października 2012, mosaika
Tagi: Lechoń